Witajcie!
Zapraszam na post z ulubieńcami lutego. W ostatnim czasie kupiłam kilka ciekawych dla mnie produktów, ale jestem na etapie testowania, dlatego też nie pokaże Wam dużo kosmetyków. Będą to dwa produkty pielęgnacyjne i pędzle.
Pierwszym kosmetykiem, który mnie pozytywnie zaskoczył jest argonowe serum do twarzy z Delia. Ten produkt używam półtora miesiąca. Przyniósł mojej skórze nawilżenie i ukojenie. Naprawdę jest rewelacyjny. W niedługim czasie pojawi się jego szczegółowa recenzja.
Kolejnym produktem jest relaksująco-odżywcza maska na stopy z Beauty Formulas. Maska naprawdę działa. Fakt faktem, użyłam ją pierwszy raz, ale uważam że jest godna polecenia. Nie spodziewałam się spektakularnych efektów, ale to nawilżenie i zmiękczenie stóp jest odczuwalne. Stopy były miękkie, gładkie, a skóra pięt wygładzona.
Jako ostanie zaprezentuje Wam pędzle do makijażu z Sunshade Minerals. Używam je od 2,5 miesiąca. Są bardzo miękkie, nic się z nimi złego nie dzieje. Włosie się nie odbarwia. Żaden włosek mi z nich nie wyszedł. Zestaw, który posiadam składa się z 9 pędzli, w tym spiralka i przyszedł do mnie w lnianym etui.
A co zostało Waszym ulubieńcem minionego miesiąca?
Spokojne niedzieli:)
Pozdrawiam
AR
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ulubieńcy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ulubieńcy. Pokaż wszystkie posty
Ulubieńcy Grudnia 13'
Witajcie w Nowym Roku 2014!
Na początku chciałbym złożyć życzenia Wszystkim. Zdrowia, dużo szczęścia i radości, spełnienia najskrytszych marzeń, wielu sukcesów na drodze prywatnej jak i zawodowej, aby ten rok 2014 okazał się jeszcze lepszy od poprzedniego:)
A teraz zapraszam na ulubieńców grudnia. Grudzień zleciała bardzo szybko. Wielu ulubieńców nie mam.
1. Rimel, Wake me up
Jest rozświetlający, fajnie kryje. Skóra wygląda na świeżą, wypoczętą. Wyrównuje koloryt, dobrze się rozprowadza pędzlem. Nie robi efektu maski.
2. Essence, Pędzelek skośny
Używam go dobre półtora roku i nic się z nim nie dzieje. Ma sprężyste włosie. bardzo dobrze się robi nim kreski, czy też zaznacza brwi za pomocą cienia.
3. Avon, Advance Techniques 360 Nourishment, Moroccan argan oil
Recenzowałam już ten produkt klik. Dalej uważam że jest świetny. W takich okresach, gdzie jest zimniej sprawdza się rewelacyjnie. Chroni końcówki i nawilża je.
4. Miss sporty, Fabulus Lash Mascara
Pomimo tradycyjnej szczoteczki dobrze wyczesuje rzęsy, nie skleja ich i co jest ważne nie osypuje się.
5. Wibo, Magic Pen Brillance, korektor rozświetlający pod oczy
Jest to moje drugie opakowanie. Lubię go za to, że jest lekki i rozświetla. Nie wysusza okolic oczu.
6. Miss Sporty, transparentny tusz do rzęs Just Clear
Używam tego tuszu na brwi, by utrzymać je w ryzach. Sprawdza się w tej roli bardzo dobrze. Efekt jest delikatny, ale mi to w zupełności wystarcza.
7. Avon, Luxe korektor
Jest bardzo kremowy. Duży plus za kolor. Nie jest zbyt jasny. Sprawdza się pod oczami, by zakryć cienie. Nie wysusza skóry. Jest trwały i ma eleganckie opakowanie.
A co było Waszymi ulubieńcami w grudniu?
Jeszcze mam jedno pytanie: jaki rozświetlacz do twarzy polecacie?
Pozdrawiam
AR
Ulubieńcy listopada
Zapraszam dziś na ulubieńców miesiąca listopada. Ten miesiąc minął mi bardzo szybko. Pokażę Wam moją listopadową piątkę.
Dwa produkty do włosów, które dają niesamowity efekt czyli szampon z Garnier Fructis wzmacniający oraz odżywka pielęgnacyjna Ultra Doux z olejkiem awokado i masłem karite. Szampon tak odświeża włosy, że śmiało mogę myć je co trzy dni. Są świeże, lekkie, miękkie i puszyste. Jedyne jakie mam do niego zastrzeżenie to mam wrażenie, że przesusza skórę głowy, ale to przez częste stosowanie zapewne. Odżywka Ultra Doux odżywia i wygładza włosy. Nie obciąża ich. Włosy są gładkie, lśnią. Dezodorant antyperspiracyjny z jojobą i mango do skóry wrażliwej z Oriflame chroni skórę i nie podrażnia jej.
Dwa produkty do twarzy. Pierwszy Perfecta oczyszczanie. Jest to peeling drobnoziarnisty z minerałami morskimi i krzemionką. Dokładnie oczyszcza martwy naskórek, ale jej nie podrażnia. Cera jest oczyszczona, wygładzona oraz miła w dotyku.
Drugim kosmetykiem jest żel-krem do mycia twarzy z bebeauty. Jest delikatny, ale zarazem bardzo dobrze usuwa makijaż. Nie podrażnia skóry, nie ściąga jej. Nie pieni się bardzo, co jest dla mnie plusem, ponieważ łatwo i szybko się zmywa.
A Was co w poprzednim miesiącu zachwyciło?
Pozdrawiam AR
Ulubieńcy czerwca:)
Witajcie!
Dzisiaj przyszła pora na ulubieńców miesiąca czerwca. Czerwiec upłyną mi bardzo szybo. Co do makijażu, to używałam zdecydowanie mniej produktów niż zazwyczaj. Pielęgnację ciała ograniczyłam tylko do balsamu brązującego i od czasu do czasu używałam również oliwki Hipp.
Dalej moim ulubionym produktem pod prysznic jest żel z Soraya w harmonii. Ma ładny, przyjemny zapach. Dorze się pieni, jest wydajny. Używałam tak raz na tydzień balsamu brązującego z Prefecty. Efekt opalenizny się w miarę długo utrzymuje. Równo schodzi ze skóry. Nie robi plam, chociaż ja mam wersje do średniej i ciemnej karnacji. Dla osób początkujących dopiero z takimi produktami, polecałabym wersje do jasnej karnacji. Do zmywania makijażu oczu używałam dwufazowego płyny z Bielendy. Dobrze zmywa, nie podrażnia oczu. Odżywką do paznokci, która bardzo dobrze u mnie zadziałała jest z Eveline paznokcie twarde i lśniące jak diament. Widać ewidentną poprawę moich paznokci. W tym miesiącu produkt, który mnie zaskoczył był krem do depilacji twarzy z Avon. Robi co ma robić. Jedyny minus, to taki, że mnie nie zawsze, ale podrażnia. Jeszcze nie rozgryzłam co na, to wpływa. Zapomniałbym też wspomnie o peelingu z Lirene STOP CELLULIT. Peeling wygładza skórę, napina ją, ale nie likwiduje cellulitu. Dobrze usuwa martwy naskórek.
Do konturowania twarzy używałam z Essence Sun Club (wersja dla brunetek). Na opalonej twarzy daje cudowny efekt. Produkt jest dobrze napigmentowany, dlatego też można z nim przesadzić. Cienie, która mnie zachwyciły w ubiegłym miesiącu, to paleta z Makeup Academy eXtreme Metallics. Niby neutralna paleta, a ma ciekawe kolory, z którymi się nie spotkałam jeszcze. Łatwo się z nimi pracuje, ale więcej w następnym poście:)
Dalej moim ulubionym produktem pod prysznic jest żel z Soraya w harmonii. Ma ładny, przyjemny zapach. Dorze się pieni, jest wydajny. Używałam tak raz na tydzień balsamu brązującego z Prefecty. Efekt opalenizny się w miarę długo utrzymuje. Równo schodzi ze skóry. Nie robi plam, chociaż ja mam wersje do średniej i ciemnej karnacji. Dla osób początkujących dopiero z takimi produktami, polecałabym wersje do jasnej karnacji. Do zmywania makijażu oczu używałam dwufazowego płyny z Bielendy. Dobrze zmywa, nie podrażnia oczu. Odżywką do paznokci, która bardzo dobrze u mnie zadziałała jest z Eveline paznokcie twarde i lśniące jak diament. Widać ewidentną poprawę moich paznokci. W tym miesiącu produkt, który mnie zaskoczył był krem do depilacji twarzy z Avon. Robi co ma robić. Jedyny minus, to taki, że mnie nie zawsze, ale podrażnia. Jeszcze nie rozgryzłam co na, to wpływa. Zapomniałbym też wspomnie o peelingu z Lirene STOP CELLULIT. Peeling wygładza skórę, napina ją, ale nie likwiduje cellulitu. Dobrze usuwa martwy naskórek.
Do konturowania twarzy używałam z Essence Sun Club (wersja dla brunetek). Na opalonej twarzy daje cudowny efekt. Produkt jest dobrze napigmentowany, dlatego też można z nim przesadzić. Cienie, która mnie zachwyciły w ubiegłym miesiącu, to paleta z Makeup Academy eXtreme Metallics. Niby neutralna paleta, a ma ciekawe kolory, z którymi się nie spotkałam jeszcze. Łatwo się z nimi pracuje, ale więcej w następnym poście:)
Do makijażu twarzy, jak zawsze używałam kremu koloryzującego z Avon. Jest idealnym produktem na lato, jak dla mnie. Przypudrowywałam do pudrem z Oriflame Studio Artist. Na usta nakładałam pomadkę z Kobo w numerku 109.
Do makijażu oczu sprawdziłam mi się baza pod cienie z Essence I love stage. Moim ulubieńcem został też cień do powiek z Oriflame Pure Colour Mono Eye shadow w kolorze szampana oraz kredka kohl pencil w kolorze nude. Masakrą, którą bardzo lubię i używam od x czasu jest z Avon Super Extend. Jest bardzo czarna, wydłuża i podkreśla rzęsy, nie osypuje się. Ostatnim produktem po, który sięgałam w makijażu oczu, był liner z miss sporty w kolorze extra black.
W miesiącu czerwcu moim ulubionym zapach była woda toaletowa z Oriflame vivacity. Bardzo świeży, dziewczęcy zapach.
A co Was w ubiegłym miesiącu zachwyciło?
Pozdrawiam AR
Ulubieńcy kosmetyczni MAJA '13
Cześć Dziewczyny!
Dzisiaj zapeszam na ulubieńców miesiąca maja. Znowu pojawiają się z opóźnieniem, ponieważ zaczęła się sesja, zaliczenia i najzwyczajniej w świecie nie miałam na to czasu, ani też do tego głowy;) W ubiegłym miesiącu najczyściejszej używałam kosmetyków pielęgnacyjnych. Jeśli chodzi o makijaż to były te same produkty które pokazywałam Wam w ulubieńcach kwietnia.
O to moja skromna szóstka;)
Dzisiaj zapeszam na ulubieńców miesiąca maja. Znowu pojawiają się z opóźnieniem, ponieważ zaczęła się sesja, zaliczenia i najzwyczajniej w świecie nie miałam na to czasu, ani też do tego głowy;) W ubiegłym miesiącu najczyściejszej używałam kosmetyków pielęgnacyjnych. Jeśli chodzi o makijaż to były te same produkty które pokazywałam Wam w ulubieńcach kwietnia.
O to moja skromna szóstka;)
Moim ulubieńcem jest płyn micelarny z bebauty. Niestety mam już końcówkę. Dokładnie usuwa makijaż, nawet maskarę. Nie podrażnia, nawilża- same plusy. Jedynie co to mam zastrzeżenia do zamknięcia- jest nie szczelne. Następny ulubieniec to krem Kolagen+Elasytna z Soraya. Dobrze nawilża, nie zapycha, ładnie pachnie, fajna konsystencja. Stosuje tylko na noc. W maju miałam problemy z suchymi skórkami na ustach. Nawilżający balsam do ust z Avon mi bardzo pomógł.
Do pielęgnacji ciała używałam naprzemiennie balsamu dla dzieci z babydream i oliwki z Hipp. Bardzo dobrze nawilżają. Oraz....
Do stópek używałam kremu zmiękczającego do pięt z Avon. Bardzo dobrze nawilża stopy i lubię jego kremową konsystencje.
A Was co w poprzednim miesiącu zachwyciło?
Pozdrawiam AR
Ulubieńcy kosmetyczni KWIETNIA '13
Dzisiaj zapraszam na ulubieńców miesiąca kwietnia. Będzie to tylko kolorówka. Mamy już prawię połowę mają i pomyślałam że zrobię taki post. Są to moi pierwsi ulubieńcy na moim blogu.
Myślę, że będą pojawiać się również kosmetyki pielęgnacyjne w ulubieńcach, ale dopiero w następnych miesiącach.
Twarz:
Jako "bazę" pod podkład używałam kremu koloryzującego z Avon. Podkładem, który bardzo lubię od dość długiego czasu jest Jedwabisty podkład rozświetlający z AA w kolorze miód. Jest przelany do buteleczki po podkładzie z Avon. To moje drugie opakowanie. Sprawdza się w cieplejszych dniach. Niedoskonałości na twarzy ukrywał mi korektor z Avon Luxe w kolorze light. Następnym krokiem był puder. Nadal używam pudru z Oriflame Studio Artist Loose Powder Translucent. Róże które królowały w tym miesiącu to róż z Bell 2skin Pocket (nr chyba 2) i Kobo 101 Coral Blush. Do konturowania twarzy, ale również jako rozświetlacza, używałam rozświetlającego pudru do twarzy i ciała z Essence SunClub 02 miami heat.
Oczy:
Na powieki nakładałam bazę z Essence I Love Stage. Do wykonania makijaży używałam paletki Sleek Oh so special i paletki z Avon mocha latte. Z ostatniej paletki cieniem kolorze szaro-brązowym podkreślałam brwi. Cienie po który najchętniej sięgałam oprócz paletek są cienie z KOBO (na zdjęciu powyżej od lewej) 117, 104, 102, 112. Kreskę na powiece robiłam kredka z Avon Anew w kolorze brown. Na linie wodną nakładałam kredkę Kohl Pencil w kolorze Nude z Oriflame. Rzęsy tuszowałam maskarą SuperExtend z Avon.
Usta:
Na usta nakładałam pomadkę z Kobo 109 Tangerine Rose, albo Essence 55 Coralize me!. Kobo jest to taki róż pomieszany z koralem a Essence koral półtransparentny.
Mam nadzieję że post w takiej formie sie Wam spodobał. Jeśli macie jakieś zastrzeżenia/pomysły co mogłabym zmienić to piszcie w komentarzach:)
Miłej niedzieli
Pozdrawiam AR
Subskrybuj:
Posty (Atom)


.jpg)















